poniedziałek, 23 maja 2011

CORMAY

Odtajnienie informacji poufnej z 5 maja było idealnym infem pod... sprzedaż akcji.

Każdy przeanalizować może sobie informacje z infa Tutaj i wyciągnać swoje wnioski.

Ja osobiście nie daje wiary, że gra była czysta. 

Spójrzmy na wykres i niech każdy sobie odpowie czy to był przypadek...


Ale zostawmy te gierki z boku... zobaczmy co w Ichimoku :)




Na czwartkowej sesji  w wyniku przecięcia się średnich tenkan z kinjun otrzymaliśmy słaby sygnał sprzedaży. 
Kurs aktualnie jest supportowany przez zniesienie Fibo 38.2% na poziomie 14.05. ,ale nie można wykluczyć testu zniesienia fibo na poziomie 50% (12.45) -  z jednego ważnego powodu - ale ten odczytamy z wykresu tygodniowego.


Dlatego nie wykluczam testu wsparcia fibo na poziomie 50% (12.45), gdyż w tych okolicach przechodzi średnia kinjun (12.43), która prowadzona idealnie płasko daje w tym momencie silne wsparcie dla kursu i dobre miejsce do zajęcia długiej pozycji. 
Możliwe, że kurs zechce przetestować te poziomy. 
Na chwilę obecną kurs otrzymuje wsparcie na wykresie tygodniowym na średniej 15-sesyjnej, na poziomie 13.45.


Gdzie mamy rosnąć?

Za pozytywne informacje dla byków odbiorę testy poziomów  14,70 (45 sesyjna - wykres dzienny) - wyjście nad ten poziom powinno dać impuls do testów 15.45 i 16.10 - a w przypadku silniejszej zwyżki kurs powinien testować poziomy 17,30.

POD CO GRAMY ?

PZ Cormay pracuje nad nowymi urządzeniami diagnostycznymi, którymi chce podbić świat. Przejęcie firmy z Europy Zachodniej ma pozwolić wejść z nimi na rynki chiński i indyjski.

Notowany na warszawskiej giełdzie producent odczynników diagnostycznych i dystrybutor analizatorów krwi przeznaczył na akwizycje w 2011 r. 20 mln zł. Mowa była o przejęciu jeszcze na początku roku amerykańskiej spółki i wejściu na rynek USA. Plany uległy jednak zmianie.

– Bardziej potrzebna jest nam firma zachodnioeuropejska, która ma swoje przedstawicielstwa na rynkach chińskim i indyjskim. Te kraje rozwijają się teraz najszybciej, w tempie 20 proc. rocznie – mówi Tomasz Tuora, prezes Cormaya.

Jego spółka obecna jest już w ponad 100 krajach. Największe jednak wzrosty notuje właśnie w Chinach. – Jeszcze dwa lata temu mieliśmy tam około 50 tys. euro sprzedaży, a w 2010 r. sprzedaż przekroczyła 1 mln euro. Stawiamy na kraje rozwijające się: Chiny, Brazylię, Rosję, Indie, Tajlandię, Indonezję czy Wietnam – wymienia Tomasz Tuora.

Jego zdaniem transakcja powinna zostać sfinalizowana do końca drugiego kwartału. 

– Ta akwizycja pozwoli nam dodatkowo zwiększyć roczną sprzedaż o 25 – 30 mln zł – dodaje.
Przyznaje, że rozmowy z europejskim partnerem są już bardzo zaawansowane.
Cormay angażuje się w kolejne projekty budowy urządzeń diagnostycznych. 

Spółka otrzymała w marcu 7,3 mln zł grantu unijnego na opracowanie analizatora do krwi i przeznaczonych do niego odczynników. – Ten produkt będzie innowacyjny w sali światowej, a jego budowę ukończymy za jakieś 2,5 – 3 lata. W przyszłym roku wejdziemy natomiast na rynek z nowym analizatorem do biochemii, na który już mamy zamówienia – tłumaczy prezes grupy Cormay.

Nieoficjalnie wiadomo, że zainteresowane są nim największe firmy diagnostyczne na świecie.
Akwizycja w USA nie znika jednak z planów. 
– Do transakcji dojdzie najprawdopodobniej w przyszłym roku – deklaruje prezes. Pozwoliłaby ona spółce wejść na północnoamerykański rynek weterynaryjny z aparatami do morfologii krwi zwierząt. – Działa tam 37 tys. laboratoriów weterynaryjnych, a funkcjonują na nim tylko trzy marki aparatów. Chcielibyśmy docelowo sprzedawać tam 300 – 500 naszych analizatorów rocznie – twierdzi prezes Tuora.

Szef Cormaya zapowiada dalszy rozwój organiczny, który ma się odbywać w tempie do 20 procent rocznie (licząc w euro). A to oznacza dodatkowe 3 mln euro (około 12 mln zł) po stronie przychodów.
Inwestorzy zdają się podzielać optymizm szefa Cormeya.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2011-04-05

1 komentarz:

  1. A akwizycji jak nie było tak nie ma a drugi kwartał minął - ot gierki zarzadu.

    OdpowiedzUsuń