sobota, 11 czerwca 2011

POLSKO AMERYKAŃSKA ZALEŻNOŚĆ

Zapewne każdy gracz, który śledzi rynki od dłuższego czasu zauważył, że są one ze sobą w pewien sposób powiązane. Wzrost na jednym powoduje wzrost bądź spadek na drugim.
   
 


Położona przy Wall Strett - największa i jedna z najstarszych giełd papierów wartościowych na świecie - jest doskonałym źródłem informacji o kierunkach zmian przewidywanych na światowych parkietach. Niektóre z nich - jak Warszawska giełda – silnie odwzorowują ruchy amerykańskich indeksów. Inne zaś – jak odizolowane geograficznie Chiny, Japonia, a nawet Hiszpania - są od niej mniej zależne i starają się podążać własnymi ścieżkami. Dziś, gdy inwestycje na  światowych giełdach stają się coraz to bardziej dostępne i popularne wśród inwestorów, korelacja ta staje się niezwykle cenną wskazówką...

Polsko-amerykańska zależność

Główne indeksy polskiego i amerykańskiego rynku akcji, są ze sobą silnie skorelowane. WIG20 często jest porównywany z S&P500, z kolei WIG z DJIA (Dow Jones). Podobieństwo kierunku ruchu cen na tych parkietach dobrze ilustruje pierwszy wykres w tym wątku.

Amerykański S&P500 wywiera wpływ na większość rynków światowych  - prześledźmy zatem aktualną sytuację:

KWIECIEŃ 2003 - GRUDZIEŃ 2004 VS SYTUACJA BIEŻĄCA

KORELACJA 76%


KWIECIEŃ 2004 - GRUDZIEŃ 2005 VS SYTUACJA BIEŻĄCA

KORELACJA 79%


KWIECIEŃ 2006 - GRUDZIEŃ 2007 VS SYTUACJA BIEŻĄCA

KORELACJA 73%


KWIECIEŃ 2006 - GRUDZIEŃ 2007 VS SYTUACJA BIEŻĄCA

KORELACJA 91%


"Aktualnie zerwanie silnej korelacji indeksu WIG z amerykańskim S&P500 ściągnęło na nasz rynek największą w tym roku spadkową korektę. 
Największą, nie znaczy dużą – od rekordu hossy z 7 kwietnia notowania na GPW spadły o 3,3 proc.
Do końca 2010 roku notowania na warszawskiej giełdzie podążały ścieżką wyznaczaną przez amerykański S&P 500. 
Ostatnim akordem tej ścisłej korelacji była zakończona w pierwszej dekadzie kwietnia fala wzrostowa, która wyniosła WIG do najwyższego poziomu w trwającym od lutego 2009 trendzie wzrostowym – 50 371 pkt. 
Od tamtej pory WIG stracił 3,3 proc., natomiast S&P 1 proc. zyskał, bijąc po drodze rekordy hossy.
Przewodnikiem dla WIG w większym stopniu stał się brazylijski indeks Bovespa, który od listopada zeszłego roku znajduje się w trendzie spadkowym i na początku maja znalazł się na najniższy od 9 miesięcy poziomie. – Do jesieni 2010 roku właściwie wszystkie rynki wschodzące poruszyły się ścieżką wyznaczaną przez S&P 500 – mówi Michał Marczak, szef działu analiz DI BRE Banku. Jednak od tego momentu emerging markest zaczęły tracić dystans do rynków rozwiniętych. – Ten rozdźwięk związany był z pogarszającymi się prognozami wzrostu dla gospodarek rozwijających się i coraz lepszą sytuacją gospodarki amerykańskiej, która w tym roku miała wzrosnąć nawet o 4 proc. – dodaje Marczak. I utrzymuje się właściwie do dziś, choć w ostatnich miesiącach trendy w makroekonomicznych prognozach znacznie się zmieniły: obniżane są szacunki wzrostu dla USA, przy generalnie nie zmieniających się oczekiwaniach wobec rynków wschodzących. Główny powodem słabości rynków wschodzących wydaje się być tąpniecie na rynku surowców – w ciągu dziesięciu majowych sesji indeks CRB Futures, obrazujący poziom notowań tej klasy aktywów, stracił 8 proc. i był to najszybszy spadek od roku. Tradycyjnie im droższe surowce, tym lepsza kondycja emerging markets, które są ich eksporterami.
Ostatnia fala wyprzedaży ściągnęła w dół także notowania w Warszawie. 
- Kiedy stało się jasne, że będą zmiany w systemie emerytalnym, największe banki inwestycyjne wysłały do swoich klientów notatki, w których oceniły, że biorąc pod uwagę zmniejszony popyt ze strony OFE polskie akcje zrobiły się drogie. Jesteśmy w trakcie dostosowywania wycen do właściwego poziomu – wyjaśnia Michał Marczak.
Na razie nic nie wskazuje na to, żeby spadek miał być czymś więcej niż tylko zwykła korektą w hossie, ale na kolejne rekordy przyjdzie nam zapewne poczekać do czasu, aż inwestorzy globalni znów zaczną kupować akcje notowane na rynkach wschodzących."

Źródło : Znów jak rynek wschodzący Tomasz Jóźwik, Forbes

1 komentarz:

  1. Wynika to z obecności dokładnie tych samych graczy Grubasów na obu parkietach/

    OdpowiedzUsuń