piątek, 29 lipca 2011

MUSISZ MIEĆ PLAN BY ZARABIAĆ

 JAK W SZWAJCARSKIM ZEGARKU


 Jak widać jesteśmy blisko dołka i przed kolejną falą wzrostową.

Idealnie wykres wpasowuje się w aktualną sytuację za oceanem:
 
Zaplanowane na czwartek głosowanie w Izbie Reprezentantów nad zaproponowanym planem cięć budżetowych i podwyżek podatków ostatecznie się nie odbyło. Amerykanie muszą teraz albo przekonać członków Izby Reprezentantów do poparcia planu, albo zmienić jego założenia tak, aby został zaakceptowany w Senacie, w którym większość mają Demokraci. 
Obecnie jest już niemal pewne, że kongresmenom nie uda się zdążyć ze zmianami w prawie do 2 sierpnia.  
Proces legislacyjny wymaga zatwierdzenia ustawy przez Izbę Reprezentantów, Senat oraz ostatecznie przez prezydenta Obamę.

W nadchodzącym tygodniu kongresmeni powinni dojść do porozumienia w kwestii wysokości cięć i podwyżek podatków USA, gdyż w przeciwnym wypadku Stany Zjednoczone czekałaby częściowa niewypłacalność. Po przegłosowaniu w Kongresie zwiększenia limitu długu dolar prawdopodobnie umocni się, a giełdy odreagują ostatnie spadki.


Jako uzupełnienie wykresu zaprezentowanego w niniejszym wpisie polecam lekturę bloga Pana Wojciecha Białka i pozwalam sobie zacytować podsumowanie wpisu Analogia do sytuacji sprzed 17 miesięcy (data wpisu:27 lipiec- środa):

"(...)Pomimo tych zastrzeżeń techniczne podobieństwo obecnej sytuacji rynkowej do tej z lutego 2010 jest na tyle uderzające, że wymaga to uwzględnienia tego czynnika w rynkowych kalkulacjach (wtedy wtórny dołek cen z 25 lutego 2010 został ustanowiony w 2 tygodnie po pierwotnym z 11 lutego; pierwotny dołek obecnie wypadł 18 lipca). Analogię tę można traktować jako sugestię nadejścia na europejskich rynkach w ciągu najbliższych 2 miesięcy wzrostowej korekty ostatnich spadków, które dyskontowały "selektywne" bankructwo Grecji. 17 miesięcy temu ten wzrost WIG-u 20 trwał 2 miesiące i wyniósł indeks niecałe 5 proc. powyżej szczytu poprzedzającego korektę. W obecnych warunkach powtórzenie się podobnego scenariusza dałoby WIG-20 w drugiej połowie września ponownie powyżej poziomu 2900."

Czyż najbliższe dwa miesiące o których wspomina analityk CDM PeKaO to nie to, co jest zaprezentowane na wykresie na początku wpisu?
Miłego weekendu!


Przeczytaj także wczesniejszy wpis z bloga:

3 komentarze:

  1. Przewodniczącemu Izby Reprezentantów Johnowi Boehnerowi udało się w końcu w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego przeforsować projekt ustawy podnoszącej limit długu. Przewiduje on podniesienie dopuszczalnego pułapu zadłużenia państwa o 900 mld dol. i cięcia wydatków na kwotę 917 mld dol. w ciągu najbliższych 10 lat. Oznacza to, że na początku roku administracji USA skończą się pieniądze i prezydent Obama będzie musiał prosić Kongres o ponowne podniesienie limitu zadłużenia. Republikanie zgodzą się na to pod dwoma warunkami: specjalna komisja będzie musiała ustalić dodatkowe oszczędności budżetowe, a Kongres przyjąć specjalną poprawkę do konstytucji nakazującą zrównoważenie budżetu.

    Zdaniem komentatorów nie ma praktycznie żadnych szans na to, aby ta ustawa i poprawka do konstytucji przeszła przez Senat, gdzie większość mają demokraci.

    OdpowiedzUsuń
  2. A czego jest ten wykres

    OdpowiedzUsuń