sobota, 10 grudnia 2011

"EUROCIOTOWANIE"

Jest początek roku 2010 - amerykański ekonomista Nouriel Roubini informuje świat, że strefa euro może się rozpaść (Roubini: strefa euro może się rozpaść - styczeń 2010)

Mijają 24 miesiące i w UE wrze...

Popatrzmy na mapę  europejskiego kryzysu zadłużenia "wczoraj" i "dziś":



 Pozostawiam bez komentarza.

W tym wpisie absolutnie nie chcę się bawić w ekonomistę, ale chcę zwrócić uwagę na dwa wpisy profesora Krzysztofa Rybińskiego:


oraz 


Proszę o zapoznanie się z nimi i wyciagnięcie wniosków.

Na koniec zostawiam celną uwagę Profesora:

"Polska powinna się skupić na reformach i trzymać jak najdalej od tego eurociotowania. Nie brać udziału w “ściepie” 200 mld dolarów, które via MFW zaraz przepalimy we Włoszech, tak jak już przepalono bez sensu 100 mld w Grecji. Trzeba też trzymać finansowy nadzór unijny z dala od Polski, bo po tym jak narobili szkód w swoich bankach, teraz będą chcieli popsuć też nasze.

Wspólny rynek TAK. Schengen TAK. Eruciotowanie NIE."

2 komentarze:

  1. wszystko to prawda ale co z tego że mamy ostrzeżenia, rząd zrobi wszystko by przypodobać sie Niemcom i tak zostanie, dobrze ze juz jakieś partie zapowiadają walkę o to ze nic nie zostało uchwalone a oni decyduja sami za siebie nie pytając parlamentu o zdanie, to jak mój były kierownik wszystkie sukcesy na siebie ale tez umiał sie dzielić... wtedy kiedy była wtopa, pozdrawiam

    p.s. nawet Kaczyński zabrał głos i nie nie jest on do końca zły http://fakty.interia.pl/polska/news/kaczynski-mamy-do-czynienia-z-proba-ograniczenia-naszej,1732925,3

    OdpowiedzUsuń
  2. dokłądnie to bogate spoleczenstwa
    niech płacą za siebie

    Nie mam zamiaru placi za winko i gumki Greka czy Włocha

    OdpowiedzUsuń